Blog > Komentarze do wpisu
Lepsze wrogiem dobrego

Znane przysłowie mówi że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Również w dziedzinie finansów osobistych i oszczędności. Również skrajność w oszczędności i zaciskaniu pasa nie prowadzi do niczego dobrego.

Jak wielokrotnie pisałem jestem zwolennikiem podejścia psychologicznego do finansów osobistych. A podejście psychologiczne wymaga stawianie sobie ambitnych, ale osiągalnych celów. Łatwo, zwłaszcza po pierwszych sukcesach, ulec pokusie perfekcjonizmu – „w następnym miesiącu nie wydam nic na słodyczne, napoje, jedzenie poza domem, rozrywki, w ogóle nic nie kupię i nic nie wydam i będę miał wieeeeelką górę pieniędzy i spłacę moje kredyty w trzy miesiące!”.

Po czym okazuje się że takie życie po prostu nie sprawia nam przyjemności, stajemy się coraz bardziej sfrustrowani i zniechęceni, żeby w końcu stwierdzić: „to całe oszczędzanie nie jest dla mnie, będę szczęśliwszy żyjąc po staremu”.

Aby więc szybko się nie wypalić psychiczne również do oszczędzania podchodźmy z umiarem. Jeżeli spłacamy nasze długi zgodnie z planem, oszczędzamy na emeryturę, mamy fundusz awaryjny – nic nie stoi na przeszkodzie żeby czasem wydać pieniądze na coś co sprawia przyjemność. W ogóle warto co miesiąc przeznaczyć skromny budżet na rozrywki i przyjemności. Rozsądne zarządzanie finansami osobistymi ma więcej wspólnego z równowagą niż z fanatyzmem.

piątek, 30 lipca 2010, marcinhorala

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/08/18 08:56:57
Brawa dla autora za poruszenie tej kwestii.

Według mnie ( i nie tylko) najlepszym sposobem jest taka metoda, aby najpierw przeliczyć co na co będzie nam potrzebne np: mamy wypłatę 1500zł netto
-700zł -rachunki
-300 -spłata kredytu
-200 - wpłacone na konto oszczędnościowe lub inwestycyjne; ( dziwię się, że nie raz ludzie nie zakładają dodatkowych kont w innych bankach, gdzie w dzisiejszych czasach takie konta są zupełnie darmowe np. mBank lub BZWBK, o internetowym ING czy Millenium z reklam nie wspominając) i zostaje nam 300 zł na wydatki dowolne. Te kwoty mogą oczywiście się różnić w miarę naszych potrzeb. Ale już wiemy, że zaraz po dostaniu wypłaty ( czy też dochodów z innych źródeł), odłożyliśmy pieniądze i za resztę możemy spokojne rozporządzić na inne wydatki. Po drugie oszczędzamy sobie ciągłego podliczania naszych pieniędzy przy każdej wizycie w sklepie z myślą"musi zostać, musi zostać". Najpierw wpłać sobie, następnie korzystaj z tych pieniędzy, które Ci pozostały.

pozdrawiam
Artur Prusak
redaktor lokaty.noads.biz
-
2010/08/19 20:35:33
Panie Arturze, ,,zostaje nam 300 zł na wydatki dowolne'' ? chyba raczej na niezbędne wydatki bieżące (żywność, środki czystości itp).
-
2010/08/24 13:00:51
Zwróć uwagę na to, że napisałem , że każdy sam decyduje o tych granicach. Podałem jedynie modelowy przykład, aby każdy "załapał" o co chodzi.
"chyba raczej na niezbędne wydatki bieżące" a więc podlicz je :) Zlicz dokładnie ile potrzebujesz na te sprawy miesięcznie. Jeżeli mieszkasz sam (sama? aksanti-hmm), to czy wydatki na takie rzeczy nie masz mniejszych? Jeżeli jesteś z drugą osobą to zróbcie wspólne zestawienie finansowe jak i każde z osobna, bo w końcu proszek do prania prąd i gaz dzielicie razem , prawda?
Hmm... bardzo dobrze rozpisane zestawienie finansowe jest w "Bogatej Kobiecie". Parę sztuk można zazwyczaj odszukać w Empikach lub w księgarniach wysyłkowych.

pozdrawiam
Artur Prusak
redaktor lokaty.noads.biz


pozdrawiam
Artur Prusak
redaktor lokaty.noads.biz
-
2010/12/25 04:51:03
proszę odwiedź: allegro.pl/biznes-testy-zacznij-zarabiac-od-nowego-roku-i1374994318.html i podaj dalej potencjalnie zainteresowanym, dziękuje
-
2011/10/03 13:45:30
ja zawsze robię listę opłaty + długi podkreślam grubą krechą i zliczam, zostaje tyle i tyle - potem z tego robię zakupy wszystko to co się pokończyło a resztę przeznaczam na dojechanie do następnej wypłaty i tak zawsze brakuje :( i to mnie dobija co bym nie robiła i tak mało a na dodatek humor mi psuje pogoda dzisiaj u mnie wyjątkowo wietrznie i pochmurno :(
-
2012/01/18 22:22:36
Tak naprawdę jeśli chcemy mieć dużo pieniędzy możemy:
albo zdobyć dobrze płatny etat, a z tym bywa różnie
albo nauczyć się inwestować, czyli na początku tanio kupować i drogo sprzedawać, przecież to proste:)
Czytaj więcej: Jak zacząć inwestować?