RSS
piątek, 03 lipca 2009
Przerwa wakacyjna

Wreszcie udało mi się urodzić i opublikować ostatnią część tryptyku emerytalnego. Szło mi jednak jak krew z nosa. Organizm domaga się przerwy a i wyjazdy w nabliższym czasie nie będą sprzyjać pisaniu. Dlatego ogłaszam na niniejszym blogu przerwę wakacyjną do 1 sierpnia. Mam nadzieję w międzyczasie skrobnąć kilka tekstów na zapas, co pozwoli mi potem utrzymać większą regularność publikacji. Na razie życzę wszystkim udanych i oszczędnych wakacji i do zobaczenia w sierpniu!

18:13, marcinhorala
Link Komentarze (1) »
Co z naszymi emeryturami? część III - co robić?

Wiemy już, że musimy się nastawić na to iż nasza emerytura z ZUS i OFE w najlepszym razie starczy nam na skromne życie – w najgorszym na wegetowanie w okolicach minimum biologicznego.

 (Tu uwaga nawiasem. Co i rusz jakiś polityk podnieca się stwierdzeniem, że w Polsce ileś tam tysięcy osób żyje poniżej minimum biologicznego a ileś milionów poniżej socjalnego. Co to tak naprawdę oznacza? Ano nic. W wypadku minimum biologicznego znaczy tyle, że albo ludzie masowo ukrywają rzeczywiste dochody, albo minimum biologiczne zostało źle obliczone. To, że minimum socjalne zostało źle obliczone jest z kolej pewne – bo sam uważam się za finansowego średniaka, a żyję zdecydowanie poniżej minimum socjalnego np. rzadziej niż w minimum chodzę do kina, nie chodzę do fryzjera tylko strzygę się sam i tak dalej).

 Co zatem mamy robić? Stały czytelnik tego bloga chyba nie będzie zaskoczony – oszczędzać. Dobrym wehikułem są tu IKE – bo skoro można jakiegoś podatku nie płacić to zawsze warto z tego skorzystać.  Najważniejsze to jednak zachować systematyczność i całe życie odkładać na przyszłą emeryturę. Moim zdaniem takie oszczędności mają bardzo wysoki priorytet (trzeci, zaraz po spłacie długów nie-hipotecznych i funduszu awaryjnym).

 Najpoważniejszym błędem jaki możemy popełnić jest myślenie, że na oszczędzanie na emeryturę mamy jeszcze czas. Nie, nie mamy czasu, musimy rozpocząć już teraz. Nie wiem czy słyszeliście o mechanizmie procenta składanego, ale musicie wiedzieć jedno – jest naprawdę potężny i bardzo nam pomoże. Pod warunkiem że zaczniemy oszczędzać dość wcześnie.

 Najprościej wyjaśnić na przykładzie:

 Załóżmy że Krzysztof Przedemerytalny miesięcznie odkłada na emeryturę 300 PLN. Niech uśredniona stopa zwrotu z jego inwestycji wyniesie – konserwatywnie – 6%. Ile będzie miał oszczędzone w chwili przejścia na emeryturę w wieku 65 lat?

 Jeżeli zacznie oszczędzać w wieku 30 lat – ok. 430 tys.

Jeżeli poczeka z oszczędzaniem na emeryturę do osiągnięcia 40 lat – ok. 210 tys.

Jeżeli natomiast zabierze się dopiero gdy skończy 50-tkę – zaledwie ok. 90 tys.

 Aby osiągnąć to samo 430 tys., ale zaczynając oszczędzanie w wieku 40 lat musiałby odkładać  miesięcznie 600 złotych.

A zaczynając po 50-tce – aż 1500 złotych miesięcznie.

 Każdy może sobie sam takie proste obliczenia przeprowadzić uwzględniając prawdopodobną dla niego stopę zwrotu i wiek w którym chce zacząć oszczędzać.

 Najważniejsze, żeby zapamiętać jedno - odpowiedni czas, żeby samemu oszczędzać na emeryturę jest TERAZ. Cel do którego powinien moim zdaniem dążyć taki zwykły szary człowiek to około pół miliona oszczędności w chwili przejścia na emeryturę – i jeżeli zaczniemy do tego dążyć przed trzydziestką powinno nam wystarczyć odkładanie 300-400 PLN miesięcznie. Oczywiście co roku zwiększane o parę złotych odpowiadające inflacji (w powyższych obliczeniach dla uproszczenia kwestię inflacji pominąłem, w realnym życiu warto o niej pamiętać).

 A w co środki na emeryturę inwestować? To już zależy od indywidualnej tolerancji ryzyka. Ja na przykład ze względu na mój młody wiek i dość wysoką akceptację ryzyka lokuję środki w miks składający się w większości z akcji i funduszy akcyjnych uzupełniony funduszami obligacyjnymi, obligacjami i gotówką. Nie ma jedynie słusznej recepty, choć generalnie polecałbym inwestowanie w tym większej części w akcje i fundusze akcyjne im dłuższy czas do emerytury pozostał (bo wówczas mamy dość czasu na przeczekanie okresowych bess). I polecałbym jakieś zwykłe, możliwie elastyczne IKE (umożliwiające lokowanie w zróżnicowane fundusze, obligacje i lokaty) a odradzałbym gotowe, zapakowane, plany systematycznego oszczędzania tudzież ubezpieczenia inwestycyjne – zazwyczaj charakteryzują się złodziejsko wysokimi procentami.

18:06, marcinhorala
Link Komentarze (3) »