Znaczna część ludzi wydaje pieniądze w następującej kolejności: najpierw rachunki i opłaty, potem wydatki „niezbędne”, potem przyjemności, a jak coś zostanie to oszczędzają. Czasem – o zgrozo – rachunki i opłaty są nawet przesuwane bliżej końca listy priorytetów. Już sama kolejność przesądza o braku możliwości skutecznego oszczędzania. Już potrzeby postrzegane jako „niezbędne” mają tendencję do dążenia do nieskończoności o wydatkach na przyjemności nie wspominając. Na oszczędności rzadko kiedy coś zostanie.
A więc zgodnie z zasadą płać sobie najpierw należy przemeblować wzmiankowaną hierarchię. Pierwszym priorytetem powinny być zdecydowanie oszczędności. Następnie rachunki i obowiązkowe spłaty. Następnie rzeczy „potrzebne” i na koniec przyjemności. Tym sposobem nie będziemy poświęcać swojej przyszłości na rzecz chwilowych przyjemności. Samo życie zmusi nas do racjonalnej oceny czy rzeczy potrzebne są naprawdę potrzebne a przyjemności naprawdę przyjemne. Jak zabraknie pieniędzy będziemy ich szukać w takiej właśnie ocenie – a nie w rezygnacji z oszczędności.